Czy turysta i słoń idą w parze?

Słoń, po tajsku chang – najłatwiej dekodowalny symbol Tajlandii. Synonim siły, spokoju i dobroci.

Jeszcze przed podróżą warto poznać go nieco bliżej. Szczególnie, że temat słoni w tym kraju jest nie tylko ciekawy, ale także trudny i wielowątkowy.
W Tajlandii żyje około 2 tysięcy słoni, zarówno dziko, jak i w niewoli. W ostatnich dziesięcioleciach ich populacja znacząco spadła. Dokładne liczby są trudne do oszacowania, gdyż zależą od wielu czynników, takich jak urodzenia i zgony, polowania, czy handel.

Majestatyczny, wrażliwy słoń zachwyca i budzi szacunek.

Spotkanie z tym pięknym zwierzęciem zapada w pamięć. Jemu również! Płaty skroniowe słonia są znacznie większe niż u ludzi. Potrafi rozpoznać i zapamiętać do 200 innych słoni, z którymi miał kontakt w ciągu życia – ich wygląd, zapach i osobowość (istnieją także badania, w których wykazano, że może rozpoznawać ludzkie twarze i głosy). Potrafi zapisać w pamięci lokalizację źródeł wody, pożywienia i szlaków migracyjnych. Przekazuje również te informacje kolejnym pokoleniom (w tym temacie polecam film na kanale YouTube SciFun „To wyszło z jaskini”).
Niestety, doskonała pamięć słoni może być również źródłem ich cierpienia. Te, które doświadczyły traumatycznych wydarzeń, takich jak utrata matki, kłusownictwo lub „łamanie ducha” mogą cierpieć na zespół stresu pourazowego. W dużej mierze przyczyniają się do tego ludzie.

Phaajan. Łamanie ducha

Phaajan to okrutny rodzaj tresury, zapoczątkowany w społecznościach plemion w Azji Południowo-Wschodniej oraz Indiach. Słonie, które wykonują efektowne sztuczki, malują, żebrają lub na których szczęśliwi turyści odbywają przejażdżki, tresowane są od małego. Brutalność treningu zależy od psychicznej odporności poszczególnych słoni, a także od planowanego sposobu ich wykorzystania. Często słoniątko zabierane jest od matki w wieku kilku lat lub nawet kilku miesięcy, a następnie zamykane w małej skrzyni, znacznie ograniczającej możliwość ruchu. Jest bite po całym ciele oraz kłute w najbardziej wrażliwe miejsca. Podczas całego procesu słoń nie dostaje jedzenia. Liny, którymi przywiązuje się go do klatki, służą do rozciągania kończyn.
 
 

Mahout. Wybawiciel

Po tygodniach walki wymęczone zwierzę poddaje się i przestaje stawiać opór. Duch zostaje złamany. Wówczas pojawia się Mahout, przyszły opiekun. Słoń poznaje go w tej chwili po raz pierwszy i to on po torturach podaje zwierzęciu jedzenie oraz uwalnia go z ciasnej klatki. To sprawia, że słoń uznaje go za wybawiciela i od tej pory ufa mu bezgranicznie. Niestety, w tym – zdawałoby się – zbawiennym momencie los słonia wcale się nie odwraca, a męczarnie się nie kończą. Od tej pory zwierzę wykorzystywane jest do pato-turystyki. Mahout nadal utrzymuje kontrolę nad słoniem za pomocą narzędzi. Słoń często musi stać w pełnym słońcu, pozbawiony wody i zniewolony łańcuchem.
 

Poznanie procesu łamania zwierzęcego ducha łamie ludzkie serce. Wierzę jednak, że wrażliwa, odpowiedzialna turystyka nie tylko nie krzywdzi natury, ale także ma moc ją wspierać, a nawet ruszać duszę… na ratunek! Należy szerzyć dobre działania, a negować te okrutne.

Dajmy słoniom… spokój.

Istnieją dwa gatunki słoni – afrykańskie oraz indyjskie. Te pierwsze, wierne swej dzikiej naturze, nie potrzebują obecności człowieka i bywają wobec niego wrogie. Z tego powodu, gdy chciano pozyskać kły od afrykańskiego słonia, zwykle trzeba było go zabić. To poskutkowało zakazem handlu kością słoniową.
Podobno w Tajlandii udomowionym słoniom przycina się kły ze względów medycznych, w sposób humanitarny. Jednak w tym kraju również istnieją kontrowersje odnośnie handlu kością słoniową. Luki prawne umożliwiają jej przemyt z Afryki. W sklepach znajdziesz wiele przedmiotów wytworzonych z tego materiału, ale nie polecam ich zakupu. Po pierwsze, możesz pośrednio wspierać kłusownictwo w Afryce. Po drugie, przewóz rzeczy z kości słoniowej do Europy jest nielegalny i może skutkować konfiskatą, grzywną, a nawet odpowiedzialnością karną.
Słonie indyjskie – te, które spotykamy w Tajlandii – mogą być w pełni przyjazne. Szczególnie takie, które rozmnażają się i żyją wśród ludzi. Tak jak wcześniej wspomniałam, słonie przekazują sobie wiele informacji z pokolenia na pokolenie. Dlatego może się zdarzyć, że zobaczysz małego słonika chowanego w miłości, który wykonuje sztuczkę niczym słoń cyrkowy. Nie oceniajmy zbyt pochopnie – mógł się jej nauczyć od innego, starszego słonia.

A może uwolnić słonie..?

Zalesienie Tajlandii znacznie spadło w ciągu ostatnich kilku dekad. W 1950 roku lasy pokrywały około 70% powierzchni kraju, ale do 2020 roku ten wskaźnik spadł do około 20%. W tym czasie zmalała także populacja dzikich słoni z powodu utraty siedlisk, kłusownictwa i konfliktów z ludźmi (po utracie naturalnych miejsc do życia, nawiedzały plantacje w poszukiwaniu pożywienia).
Hipotetyczne uwolnienie udomowionych / zniewolonych słoni nie jest możliwe, gdyż nie mają dokąd wrócić. Połacie nieokiełznanej dżungli zamieniły się w dość niewielkie parki narodowe, odwiedzane przez turystów. Równie istotną kwestią jest fakt, że zwierzę urodzone i chowane w niewoli nie potrafiłoby z dnia na dzień poradzić sobie w naturalnym środowisku. Tak drastyczna zmiana w jego życiu wymaga odpowiednich i długich przygotowań.

Miejsca dla słoni zmieniają się… na dobre!

W ostatnich latach w Tajlandii powstały sanktuaria, gdzie słonie, często wykupione z niewoli, otrzymują swobodę i troskę. Takie miejsca przyczyniają się do pogłębiania świadomości zarówno wśród turystów, jak i samych Tajów. Ci ostatni są otwarci na nową wiedzę. Piękne jest to, że pojęcie „Mahout” powoli nabiera nowego znaczenia – świadomy Mahout to prawdziwy opiekun słonia, który rozumie język podopiecznego i dba o jego szczęście.
 
Nasze odwiedziny w sanktuarium zasilają jego budżet. Jeden słoń każdego dnia zjada nawet 150 kg dziennie. Jeśli osiągniemy idealną równowagę, gdzie zwierzę jest traktowane z szacunkiem, turysta jest nieinwazyjnym obserwatorem, a Taj otrzymuje wynagrodzenie za swoją pracę – każdy będzie zadowolony z tego spotkania.
 
 

Jak znaleźć etyczne sanktuarium?

Warto poświęcić chwilę na research. Przeczytaj opinie i obejrzyj zdjęcia w Google oraz Social Mediach. Sprawdź program – zaniepokoić powinny Cię częste wycieczki jednego dnia lub liczne grupy. Wymieniam tu 2 ośrodki, które mają piękną historię i równie pięknie dbają o słonie. Na końcu przydatny link, a w nim jeszcze więcej miejsc!
 
Chang Chill w Chiang Mai
Miejsce stworzone we współpracy z organizacją World Animal Protection, gdzie „słonie mogą po prostu być słoniami”. Obiekt był modyfikowany kilka miesięcy, a personel szkolony, by pozwolić słoniom żyć szczęśliwie, w warunkach zbliżonych do naturalnego środowiska.
 
Elephant Nature Park w Chiang Mai
Dom ponad 100 słoni, które żyją w wolnych, rodzinnych stadach. Praca założycielki, Saengduean Lek Chailert, została uhonorowana m.in. tytułem Bohaterki Globalnej Ochrony Środowiska w 2010 r. przez Sekretarz Stanu Hillary Clinton, oraz nagrodą Legii Honorowej przez Prezydenta Macrona w 2022 r.
 

Chcesz wiedzieć więcej?

Super! Poniżej wrzucam linki, które pozwolą Ci poznać słonie bliżej oraz odkryć, jak im pomagać. Możemy to robić również na odległość, dokładając swoją cegiełkę na konto jednej z fundacji.

 

Podróże wrażliwe
na kulturę i naturę

Zmiana punktu siedzenia jest też zmianą punktu widzenia, a podróżować znaczy poznawać.
Rusz duszę!

Kategorie

„Do mnie!”

„Do mnie!”

„Do mnie” to hasło istotne, gdy wokół pojawia się wakacyjny świat pełen nowych pokus. Dobre przywołanie to bezpieczny bilet powrotny do człowieka.

HAU to travel?

HAU to travel?

Co spakować do psiej walizki i apteczki? Jak porozumiewać się na wyjeździe i czy da się usprawnić komunikację? Dowiedz się, HAU to travel z psem i z głową.

Przydatne rozmówki i znaczące tajskie słowa

Przydatne rozmówki i znaczące tajskie słowa

Sa-wat-di – dzień dobry! Tajowie uwielbiają, gdy umiemy coś powiedzieć w ich melodyjnym języku. Znajdziesz tu przydatne zwroty w Tajlandii oraz słowa, które mają wyjątkowe znaczenie w tym kraju.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *